i jej KitchenSpace!
| < Wrzesień 2016 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
      1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30    
Durszlak.pl

Kategorie: Wszystkie | ...whatever | jednogarnkowe
RSS
wtorek, 19 czerwca 2012
Leczo z jabłkiem (i słów kilka o aparatach)

W ostatnim czasie moja kolekcja zdjęć kulinarnych trochę się poszerzyła. Przyznam szczerze, że z Pawłem byliśmy nawet bliscy kupienia aparatu, nowego kompaktu. Spontanicznie weszliśmy do sklepu, spojrzałam na czerwonego Coolpix’a i padło pytanie „chcesz go?”. Nie wiedziałam co powiedzieć, bo kompletnie nie byłam przygotowana na taką reakcję. Sprawdziłam S6200 i… to nie to… nie leży mi pewnie w dłoni, nie podoba mi się jakość zdjęć. To może Samsung? Ale po co mi kolejne nerwy, że przy każdym zdjęciu robionym w pomieszczeniu bez flesza rozmazuje mi się obraz? Jak kupować aparat to porządny, na lata.

Cóż… podobno się taki nie urodził, co by mi dogodzi ale w pewnych sprawach szukam ideału ;) Przestudiowałam ulotki i teraz będą przymiarki do Coolpix’a S3300 i L810. A może jakiś Canon mi w międzyczasie w ręce wpadnie? Póki co w żadne podróże się nie wybieram. W sezonie czeka mnie praca, a czas na wycieczki będę mieć dopiero we wrześniu – jeśli warunki na to pozwolą oczywiście. Zakup aparatu TERAZ chyba trochę mijałby się z celem, bez sensu żeby leżał bezużytecznie całe wakacje? Mam czas na przemyślenie zakupu, póki co działam z tatowym Olympus’em, który spisuje się całkiem nieźle ;)

Byłabym bardzo wdzięczna za wszelkie porady i wskazówki przy wyborze aparatu… Chodzi o kompaktowy, który sprawdzi się zarówno w trakcie imprez domowych, w plenerze, jak i przy portretach (i oczywiście przy fotografowaniu potraw!). Może znacie jakieś sprawdzone modele albo wiecie coś więcej o tych, które wcześniej podałam.

A dzisiejszą propozycją jest trochę nietypowe LECZO – idealne na piątkowy obiad, bo bezmięsne. Pisząc „nietypowe” mam na myśli ten drobny składnik, który nadaje potrawie słodyczy. Tak, tak… chodzi o jabłko! :) Przepis z tej strony, zmodyfikowany jedynie o przyprawy. Vegeta, pieprz, bazylia i zioła prowansalskie. Ja jednak nie wyobrażam sobie dania warzywnego bez wyraźnego smaku.

 

LECZO Z JABŁKIEM

 

 

 

A na deser coś, co prezentowałam w formie śniadania, zanim popisałam się swoją głupotą i pousuwałam wpisy ;]

W podziękowaniu za potężną dawkę emocji, dla chłopaków z reprezentacji:

 

BIAŁO - CZERWONY

jogurt z Raffaello i truskawkami (i piłkarskimi kuleczkami)


 

 

sobota, 16 czerwca 2012
USUNĘŁAM… wszystkie wpisy :( [akcja reaktywacja]

Za roztrzepanie trzeba płacić…

Miałam plan, dobry plan. Chciałam zmienić image bloga, trochę go uatrakcyjnić, uporządkować treść. Przyznam szczerze, że przez ostatnie kilka dni mogłam spędzić parę chwil w kuchni. W końcu skończyłam sesję i teraz czekam już tylko na obronę, dzięki czemu mam na co dzień więcej czasu. Śniadanie, obiad, deser – chwyciłam za aparat i zaczęłam kolekcjonować zdjęcia do opublikowania. Naoglądałam się Waszych przepisów i chciałam nadrobić zaległości… trochę Wam dorównać. Na pierwszy ogień poszło uporządkowanie kategorii wpisów. Oczywiście jak to ja, trzepioch totalny, poczułam się zbyt pewna siebie i bez zawahania zaczęłam usuwać po kolei każdą kategorię (bo przecież nazwy były tandetne). Po co przeczytać komunikat wyświetlający się na czerwono: ‘usunięcie kategorii spowoduje utratę przypisanych do niej postów’.

Szperam sobie, szperam… i coś mi się nie zgadza, czemu tylko 3 notki? Aha… Jasny szlag. W panikę nie wpadłam, bo na szczęście wszystkie zdjęcia, które wykorzystałam miałam zachowane. Najgorsze, że wielomiesięczna praca nad blogiem poszła się jbć [przepraszam]. Ale… może to i dobrze? Przez ten czas bardziej obyłam się z garami, mam już pewne wyczucie w tych sprawach i nie muszę trzymać się kurczowo przepisów. Niekiedy nawet wymyślam coś autorskiego. Nie zaryzykuję jednak stwierdzenia, że stałam się bardziej ‘profesjonalna’ ;) chcę się uczyć, próbować nowych rzeczy, odkrywać nowe smaki i połączenia, a jak wiadomo najlepiej uczy się przez doświadczanie :)

Zrobiłam mały zbiór najciekawszych (moim zdaniem) przepisów, które pojawiły się do tej pory na blogu. Dostałam nauczkę i mam nadzieję, że więcej nie będę popełniała tak głupich błędów. Rozpoczynam nowy żywot bloga. Enjoy! ;)

Pozdrawiam. Kokilka, Ola.

 

 

Ciasta:

  1. Drożdżówka
  2. Sernik na zimno
  3. Tort urodzinowy - dla Taty (makowy z białą czekoladą)

 

 

Małe słodkości:

  1. Kruche spody do babeczek
  2. Babeczki chałwowe
  3. Rogaliki kruche
  4. Racuszki z truskawkami
  5. Krajanka z marmoladą

 

 

Obiady i wytrawne:

  1. Szare kluski (kluski ziemniaczane)
  2. Tartaletki z ciasta francuskiego
  3. Kotlety z kaszy gryczanej
  4. Paprykarz