i jej KitchenSpace!
| < Sierpień 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      
Durszlak.pl

Kategorie: Wszystkie | ...whatever | jednogarnkowe
RSS
wtorek, 19 czerwca 2012
Leczo z jabłkiem (i słów kilka o aparatach)

W ostatnim czasie moja kolekcja zdjęć kulinarnych trochę się poszerzyła. Przyznam szczerze, że z Pawłem byliśmy nawet bliscy kupienia aparatu, nowego kompaktu. Spontanicznie weszliśmy do sklepu, spojrzałam na czerwonego Coolpix’a i padło pytanie „chcesz go?”. Nie wiedziałam co powiedzieć, bo kompletnie nie byłam przygotowana na taką reakcję. Sprawdziłam S6200 i… to nie to… nie leży mi pewnie w dłoni, nie podoba mi się jakość zdjęć. To może Samsung? Ale po co mi kolejne nerwy, że przy każdym zdjęciu robionym w pomieszczeniu bez flesza rozmazuje mi się obraz? Jak kupować aparat to porządny, na lata.

Cóż… podobno się taki nie urodził, co by mi dogodzi ale w pewnych sprawach szukam ideału ;) Przestudiowałam ulotki i teraz będą przymiarki do Coolpix’a S3300 i L810. A może jakiś Canon mi w międzyczasie w ręce wpadnie? Póki co w żadne podróże się nie wybieram. W sezonie czeka mnie praca, a czas na wycieczki będę mieć dopiero we wrześniu – jeśli warunki na to pozwolą oczywiście. Zakup aparatu TERAZ chyba trochę mijałby się z celem, bez sensu żeby leżał bezużytecznie całe wakacje? Mam czas na przemyślenie zakupu, póki co działam z tatowym Olympus’em, który spisuje się całkiem nieźle ;)

Byłabym bardzo wdzięczna za wszelkie porady i wskazówki przy wyborze aparatu… Chodzi o kompaktowy, który sprawdzi się zarówno w trakcie imprez domowych, w plenerze, jak i przy portretach (i oczywiście przy fotografowaniu potraw!). Może znacie jakieś sprawdzone modele albo wiecie coś więcej o tych, które wcześniej podałam.

A dzisiejszą propozycją jest trochę nietypowe LECZO – idealne na piątkowy obiad, bo bezmięsne. Pisząc „nietypowe” mam na myśli ten drobny składnik, który nadaje potrawie słodyczy. Tak, tak… chodzi o jabłko! :) Przepis z tej strony, zmodyfikowany jedynie o przyprawy. Vegeta, pieprz, bazylia i zioła prowansalskie. Ja jednak nie wyobrażam sobie dania warzywnego bez wyraźnego smaku.

 

LECZO Z JABŁKIEM

 

 

 

A na deser coś, co prezentowałam w formie śniadania, zanim popisałam się swoją głupotą i pousuwałam wpisy ;]

W podziękowaniu za potężną dawkę emocji, dla chłopaków z reprezentacji:

 

BIAŁO - CZERWONY

jogurt z Raffaello i truskawkami (i piłkarskimi kuleczkami)